
Raz na cztery lata mamy o jeden dzień więcej w roku. Trochę szkoda że to w lutym, a nie w lipcu, ale cóż. Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się nie lubi ;-)
Są ludzie, których jednak nie zraża zimna woda. Jak np. Monika Witkowska, której artykuł opisujący ostatni etap ekspedycji na Czukotkę przeczytacie w tym numerze.
W lutowym JACHTINGU poruszamy wiele ciekawych tematów, ale artykuł Grzegorza Pawlaka o casusie Costa Concordia, wyróżnia się. Niech przestrogą dla wszystkich będzie antydowódca Schettino, który (z próżności i głupoty?) rozpruł statek o skały, a potem potknął się i przypadkiem wpadł do łodzi ratunkowej, porzucając tonący statek, pasażerów i załogę... Antybohater.
Ostatnio sporo się też mówi o żeglarzach samotnych. Niestety Romana Paszke pokonała awaria i przerwał swój rejs. Ale wśród wyczynów samotnych uwagę przyciągają także te asportowe. Stefan Workert opisał dla nas przygody, które przeżył żeglując samotnie przez 57 dni Plastusiem po polskich szlakach wodnych. Nawet bez zaglądania w metrykę współautorowi ,,Sam zbuduj łódź" (białego kruka wydawniczego lat 70-tych), wyczyn budzi podziw.
W tym wstępniaku wyjątkowo nie rozpiszę się o nurkowaniu, gdyż specjalnie dla Was, z okazji Targów Podwodna Przygoda (4-5 Luty, PKiN, Warszawa), nurkowe zapowiedzi przygotował w części magazynu Paweł Kardasz, Szef Działu Nurkowego.
Życzę Wam dalekich rejsów i udanych targowych zakupów!
Magdalena
Rozglądam się dookoła. Niewysokie, brązowo-zielone wyspy. Norwegia? Irlandia? Słońce przebija się nieśmiało przez chmury, tylko jakoś dziwnie gorąco i wilgotno. Znów nierealny sen podczas małej drzemki. Jesteśmy przecież na Komodo... Na szczęście uzmysławiam sobie po chwili, że spędzimy w tym raju jeszcze kilka dni... Ale zacznijmy od początku.