rejestracja | logowanie | newsletter



       


News

Zalew międzynarodowy

, 2010-08-10

Deklaracja cykliczności międzynarodowych regat żeglarskich i zacieśnienie współpracy w zakresie wykorzystania walorów dróg wodnych łączących Litwę, Rosję i Polskę - to najważniejsze efekty IV Międzynarodowego Zlotu Żeglarskiego. Padły też zapowiedzi wprowadzenia bezwizowego ruchu granicznego, ale przede wszystkim żeglarze ścigali się po Zalewie, jakby nie było na nim żadnej granicy.


Zaraz po tym, jak 1 września 2009 roku premierzy Polski i Rosji podpisali porozumienie o przywróceniu - od czterech lat zamkniętej - żeglugi po Zalewie Wiślanym, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas w imieniu własnym i marszałka województwa pomorskiego zaproponował gubernatorowi Obwodu Kaliningradzkiego organizację wspólnych regat żeglarskich. Propozycja została przyjęta i po raz pierwszy przywódcy tych trzech regionów, wspólnie zorganizowali regaty, w których żeglarze ścigali się przez cały Zalew Wiślany - tak, jakby nie był on przedzielony granicą państwową.
Z Fromborka do Bałtijska
23 lipca o godz. 6.20 odbyła się odprawa kapitanów i do pracy przystąpili celnicy. Wszystko przebiegło sprawnie i bez niespodzianek. W oczekiwaniu na start żeglarze montowali banderki regat i dopieszczali swoje jachty przed wyjściem na wodę. Te o większym zanurzeniu miały problemy z przepłynięciem nieco zapiaszczonego toru wodnego do portu we Fromborku. O godz. 9.00, przy sprzyjającym wietrze, dwadzieścia sześć jachtów i dwie motorówki wystartowały w 20 milową podróż drogą wodną do Bałtijska. Na jachcie Szafir płynął marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Jacek Protas wraz z małżonką Eleonorą. Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk (także z małżonką) popłynęli do Bałtijska łodzią motorową Kahlberg.
W regatach wzięła udział niemiecka załoga na pełnomorskim jachcie Flying Circus. Ta jednostka przypłynęła do Fromborka z wyspy Uznam. Kapitanem jachtu był Klaus Kottwittenborg, burmistrz niemieckich gmin Heringsdorf, Ahlbeck i Bansin. - Bardzo chcieliśmy wziąć udział w tych regatach. Wraz z moją załogą rokrocznie pływam po Bałtyku. W tym roku obraliśmy kurs na Zalew Wiślany i nie żałujemy - podkreślał Klaus Kottwittenborg. - Skomplikowana procedura zgłaszania zamiaru przekroczenia Cieśniny Bałtijskiej zniechęca żeglarzy do wpływania na Zalew Wiślany - dodał burmistrz.
Około godz. 10.00 motorówka Baccarat z sędzią zawodów Markiem Kacpurą (komandorem jachtklubu w Krynicy Morskiej) na pokładzie przekroczyła granicę polsko-rosyjską. Trasa zawodów usytuowana na Zalewie Wiślanym prowadziła wzdłuż pław nawigacyjnych, a od pławy granicznej B-10 na Zalewie Kaliningradzkim. Na końcowym etapie, przed linią mety, jednostki płynęły na długim halsie i dosłownie ścigały się o sekundy. To było pasjonujące widowisko.
Niestety, po zakończeniu wyścigu, żeglarze przez ponad godzinę czekali na możliwość wpłynięcia do Bałtijska, ponieważ na wodach Zalewu trwały manewry wojskowe w ramach przygotowań do zaplanowanych na 25 lipca Dni Floty Bałtyckiej. - O tym utrudnieniu dowiedzieliśmy się na dwa dni przed regatami. Nie mogliśmy nic zrobić - mówił Jerzy Wcisła, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego regat i zlotu.
Bałtijskie deklaracje
Do deszczowego Bałtijska wpływaliśmy w otoczeniu ogromnych morskich transportowców płynących z portu w Kaliningradzie. Z brzegów ,,zerkały na nas" srożące się dawną potęgą okręty wojenne. Odprawa na granicy trwała kilka godzin, bo zepsuł się sprzęt skanujący dokumenty i celnicy dane do komputerów wprowadzali ręcznie. Na jachcie marszałka Jacka Protasa zrobiło się nieco nerwowo. - Do punktu celnego dopłynęliśmy na kwadrans przed planowanym spotkaniem z polskim ministrem spraw zagranicznych - mówi J. Wcisła. Wiktor Koszelew, przedstawiciel Bałtijska szybko przetransportował polską delegację na Plac Piotra Wielkiego, gdzie odbywały się uroczystości otwarcia I Międzynarodowych Regat o Puchar Trzech Marszałków (Gubernatorów). Ponieważ w Rosji odpowiednikiem marszałka jest gubernator, więc organizatorzy zastosowali dwie nazwy regat. Minister Spraw Zagranicznych RP Radosław Sikorski mówił w strugach deszczu: - To symboliczne, że właśnie tutaj w Bałtijsku, który kiedyś był przeznaczony do celów obronnych, dzisiaj nawiązujemy współpracę. Nie tylko gości tutaj polski okręt, ale mamy początek regat, które odbywają się dzięki umowie o żegludze po Zalewie Wiślanym. Zamierzam podpisać z Rosją umowę o ruchu granicznym, która da przywileje małego ruchu granicznego - mieszkańcom okręgu królewieckiego oraz mieszkańcom województw: pomorskiego i warmińsko-mazurskiego. Ten przywilej jest istotny dla pogłębiania dobrych wzajemnych stosunków sąsiedzkich. Przykładem tego, że takie relacje są potrzebne są choćby dzisiejsze regaty. W tej chwili do wynegocjowania pozostały nam zaledwie szczegóły. Liczę, że do podpisania umowy o ruchu bezwizowym dojdzie niebawem. - deklarował minister. O taki kształt umowy od długiego czasu zabiega m.in. marsz. J. Protas.
Dla żeglarzy bardzo ważnym aktem było podpisanie przez marszałków województw warmińsko-mazurskiego i pomorskiego: Jacka Protasa, Mieczysława Struka i gubernatora obwodu kaliningradzkiego Gerogija Boosa deklaracji w sprawie corocznej organizacji Międzynarodowych Regat o Puchar Trzech Marszałków. Akt podpisania tego dokumentu jest bardzo istotny. - To znak, że granice nie są już przeszkodą i że Zalew Wiślany jest otwarty dla żeglugi - podkreśla marszałek Jacek Protas. W uroczystościach otwarcia wziął także udział marszałek województwa zachodniopomorskiego Władysław Husejko oraz ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr.
W czasie swojego pobytu Radosław Sikorski złożył wizytę na pokładzie ORP Gopło, trałowcu 8 Flotylli Obrony Wybrzeża Marynarki Wojennej RP, który w piątek 23 lipca w godzinach popołudniowych zawinął do portu w Bałtijsku. Polski okręt wziął udział w obchodach Dni Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej 25 lipca. ORP Gopło to 29 letni trałowiec o wyporności 216 ton, który od wejścia do służby okręt przebył ponad 60 tys. mil morskich. Jednostka uczestniczyła m. in. w wydobyciu i niszczeniu niewybuchów z okresu II wojny światowej w rejonie Zatoki Gdańskiej.
Piątkowy wieczór upłynął polskim, rosyjskim i niemieckim żeglarzom w Bałtijsku pod znakiem biesiadowania w deszczowej aurze. Z portu dochodziły śpiewy i odgłosy wesołych rozmów. Jednak większość żeglarzy, mając perspektywę zapowiadanej na godz. 5.00 (4.00 polskiego czasu) odprawy granicznej i długiego rejsu, postanowiła krótką noc wykorzystać przede wszystkim na wypoczynek, by następnego dnia w pełni sił przystąpić do walki o trofea najważniejszego wyścigu w tegorocznym sezonie.
I Regaty o Puchar Trzech Marszałków
Poranna odprawa graniczna przebiegła bardzo sprawnie. Tym razem z 28 załogową ekipą z Polski i Niemiec z Bałtijska wypływała 14 załogowa ekipa z Kaliningradu. 24 lipca o godz. 9.00 nastąpił start do głównego wyścigu I Międzynarodowych Regat o Puchar Trzech Marszałków (Gubernatorów). Część żeglarzy przestraszyła pogarszająca się pogoda. Na wodach Zalewu okazało się, że rzeczywiście panowała tu aura dla prawdziwych wilków morskich. Startowano przy padającym deszczu i dość ostrym wietrze. Później wiatr osłabł i trzeba było mocno pracować, by utrzymać wysokie tempo żeglowania. Gdy jachty zbliżyły do granicy polsko-rosyjskiej z nieba polały się strugi rzęsistego deszczu, a chwile potem wiatr wzmógł się do 7 stopni w skali Beuforta. Wzburzone fale na Zalewie są nie mniej niebezpieczne niż na otwartym morzu, przy czym są one krótkie, przez co jeszcze bardziej uciążliwe. Przy szybkości wiatru ok. 30 mil (lub 50 km) na godzinę, piana na falach układa się w pasma. Następny stopień w skali Beuforta to już sztorm. Właśnie ta zmienność warunków żeglowania po Zalewie Wiślanym tak ekscytuje wielu żeglarzy. Jerzy Kuliński, jeden z najgorętszych propagatorów walorów tego akwenu, nazywa go ,,morskim przedszkolem". Zafascynowania nie kryje nikt, kto choć raz tu żeglował. Nic dziwnego, że gdy w Polskę poszła wieść, że w tym roku odbędą się pierwsze regaty między portami Polski i Rosji, chętni zgłaszali się nawet z południa Polski. - Niestety, mimo że imprezę przygotowywaliśmy od 10 miesięcy, dopiero kilka tygodni przed terminem mogliśmy zagwarantować, że się odbędzie. Było już za późno, by dopełnić skomplikowanych formalności ze zgłaszaniem udziału załóg z różnych stron Polski. Tu ciągle obowiązuje wymóg uzyskiwania wiz, chociaż trzeba powiedzieć, że Rosjanie znacznie uprościli wszelkie formalności, dzięki czemu Regaty w ogóle mogły dojść do skutku - informuje J. Wcisła.
W tych - dość ekstremalnych - warunkach zdecydowanie lepiej poradzili sobie żeglarze z Rosji, zwyciężając w dwóch z trzech klas. Rosyjska załoga wylosowała też nagrodę główną - silnik motorowy ufundowany przez marszałków naszych województw. Jednak bez przesady można powiedzieć, że tegoroczne regaty były wygrane przez wszystkich żeglarzy, którzy chcą żeglować po Zalewie Wiślanym i Kaliningradzkim. Wspólna droga wodna Jak każdego roku, regatom towarzyszyła konferencja poświęcona walorom dróg wodnych. Tegoroczna była przygotowywana od wielu miesięcy i jeszcze przez kilka lat będziemy zbierali jej owoce. Jej celem było przygotowanie projektu, który ma być zrealizowany w ramach Programu Współpracy Transgranicznej ,,Litwa-Polska-Rosja".
Tak się bowiem składa, że te trzy kraje łączy Międzynarodowa Droga Wodna E 70, której częścią są: Zalew Wiślany/Kaliningradzki, Pregoła, Dajma, Kanał Dajma-Gilia i Zalew Kuroński. Stąd tytuł Konferencji: Forum E 70. Połączyła nas wspólna droga wodna.
- Ideą projektu jest stworzenie jednolitej koncepcji wykorzystania walorów tej drogi wodnej, nie tylko dla wspomnianego fragmentu, ale dla całego odcinka od Odry po Zalew Kuroński. Poza koncepcją, zostaną opracowane studia wykonalności wraz z dokumentacją środowiskową dla wybranych zadań inwestycyjnych na tej drodze wodnej - mówił, otwierając konferencję marszałek Jacek Protas. - Udział wielu żeglarzy w regatach udowodnił, że Zalew jest pięknym akwenem dla rekreacji i sportów wodnych. Jednak, by na Zalewie było zawsze tak wiele jachtów, jak dzisiaj, trzeba zainwestować w infrastrukturę. Żeglarze, potrzebują marin, bazy sanitarnej, hoteli, kempingów - dodał J. Protas.
W Konferencji czynny udział wzięli: marszałek Senatu RP Bogdan Borusewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Anna Wypych-Namiotko, ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr, sekretarz generalny Polskiego Związku Żeglarskiego Zbigniew Stosio, przedstawiciel Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Mateusz Reszczyk oraz marszałkowie Jacek Protas - jako gospodarz Konferencji - i Mieczysław Struk oraz czł. Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego Grzegorz Nowaczyk. Wśród gości widzieliśmy m.in.: senatora i przew. Związku Gmin Kanału Elbląskiego Stanisława Gorczycę, posła Witolda Gintowt-Dziewałtowskiego, wiceprzew. Dumy Obwodu Kaliningradzkiego Konstantina Polakowa, konsula Rosji w Gdańsku Siergieja Puczkowa, dyrektorów Urzędu Morskiego Annę Stelmaszczyk-Świerczyńską i Wojciecha Żurawskiego i wiele, wiele zacnych osób.
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz zapewnił, że w parlamencie RP jest głęboka świadomość znaczenia dróg wodnych i tego, co samorządy regionalne robią dla rozwoju MDW E 70, a marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk przypomniał o wcześniejszych działaniach na rzecz dróg wodnych, w tym o Pętli Żuławskiej, w ramach której nad Zalewem Wiślanym powstanie nowoczesna infrastruktura żeglarska. Część merytoryczną konferencji poprowadził Grzegorz Nowaczyk. Konsul RP w Kaliningradzie Marek Gołkowski (konsul RP w Kaliningradzie) wskazał na sens budowania wspólnej strategii dla Zalewu Wiślanego (Zalew Wiślany/Kaliningradzki - akwen wielu możliwości). Jerzy Wcisła (dyr. Biura Regionalnego w Elblągu) przedstawił ideę i uwarunkowania tworzenia sieci międzynarodowych dróg wodnych w Europie (W sieci europejskich dróg wodnych). Przedstawił też pomysły na przyciąganie turystów nad Zalew Wiślany: - W Polsce takim magnesem mógłby być tramwaj wodny łączący porty na obu brzegach Zalewu Wiślanego, wyciągi dla narciarzy wodnych, kolejka linowa między brzegami Zalewu oraz wykreowanie dużego wydarzenia w strefie Zalewu Wiślanego, np. inscenizacja Bitwy Morskiej na Zalewie na podstawie bitwy z 1463 roku - mówił Jerzy Wcisła, wskazując, że te pomysły stanę się przedmiotem analiz w przygotowywanym projekcie. Swoje oczekiwania wobec projektu przedstawili też przedstawiciele Obwodu Kaliningradzkiego (Galina Maksimczuk) oraz Kłajpedy (Sarunas Rutkauskas). W Obwodzie Kaliningradzkim myśli się m.in. o budowie mariny z punktem odpraw celnych w Mamonowie, a na Litwie o rozbudowie mariny w Kłajpedzie i przebudowie mostu utrudniającego korzystanie z niej. Zbigniew Ptak (kier. Biura Rozwoju Dróg Wodnych w Gdańsku) przedstawił doświadczenia z prac nad drogami wodnymi (Budowanie Koncepcji dla międzynarodowych dróg wodnych na przykładzie doświadczeń z polskim odcinkiem MDW E 70).
Dwa dni prac zespołu pracującego we Fromborku nad Koncepcją podsumował Przemysław Szreder (Urząd Marszałkowski Województwa Warmińsko-Mazurskiego). Koncepcja ma nosic tytuł ,,Droga Wodna E 70: drogą dobrej współpracy transgranicznej", co da się ująć w akronimie PEARL, czyli Perła. Założeniem projektu jest takie podejście do MDW E 70, by stała się ona źródłem rozwoju regionów nad nią położonych.
Konkursy i zabawy
Każde regaty są okazją do spotkań braci żeglarskiej. Te w Bałtijsku i we Fromborku trwały długo. Wspierała je muzyka, najpierw w wykonaniu Detko Band, a później grana przez DJ. Ze sceny przeprowadzono też wiele konkursów.
Najważniejszy z nich dotyczył tak ważnej kwestii jaką jest: logo dla Zalewu Wiślanego. Na konkurs ogłoszony przez Biuro Regionalne w Elblągu nadeszło ok. 50 prac wykonanych w różnych technikach plastycznych.
Jedna z nich - autorstwa Przemysława Jaskulskiego - została wybrana na logo Zalewu Wiślanego.
Wyniki regat
Zawody sędziowali: sędzia główny - Tadeusz Karpowicz (Polska), zastępcy sędziego głównego: Marek Kacpura (Polska), Jurij Prawdin (Rosja) i Andriej Masiutkin (Rosja). W obliczaniu wyników stosowano formularz Klubowego Współczynnika Regatowego (KWR), opracowany i zatwierdzony przez Polski Związek Żeglarski w 2009 roku.
I Międzynarodowe Regaty o Puchar Trzech Marszałków (Gubernatorów) - 24 lipca
o Nagrodę główną ufundowaną przez marszałków - silnik przyczepny do łodzi z długą kolumną wylosował: Wega (RUS - sternik Siergiej Żadobko).
o Grupa 1 (powyżej 10 m) - puchary Gubernatora Obwodu Kaliningradzkiego Georgija Boosa: 1. Baltika (RUS - sternik S. Jewczenko); 2. Arktika (RUS - W. Skorodskij); 3. Odissey (RUS - A. Saraniewicz). o Puchary Konsula Generalnego RP w Kaliningradzie Marka Gołkowskiego dla:
? najszybszego jachtu na mecie: Arktika (RUS - W. Skorodskij).
? najwolniejszego i najbardziej monumentalnego jachtu na mecie: Szafir (POL - H. Malentowicz).
? najładniejszej załogi w regatach: damska część załogi jachtu Baltika (RUS - S. Jewczenko) z najmłodszą uczestniczką regat Anną Iliną.
o Grupa 2 (od 8,01 m do 10 m) - puchary Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacka Protasa: 1. Rif (RUS - A. Zebrow); 2. Tiuleń (RUS - A. Gradobitow); 3. Braniewo (POL - R. Doda). o Puchary Członka Zarządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego Grzegorza Nowaczyka dla:
? najszybszego jachtu na mecia: Rif (RUS - A. Zebrow).
? najwolniejszego jachtu na mecia: Dewa (RUS - W. Bołotin).
o Grupa 3 (do 8 m) - puchary Marszałka Województwa Pomorskiego Mieczysława Struka: 1. Igokaj III (POL - K. Zaleski-Korziuk); 2. Papago (POL - Ł. Politański); 3. Bezan (POL- S. Justyński).
o Puchary Burmistrza Miasta Fromborka Krystyny Lewańskiej dla:
? najszybszego jachtu na mecie: Bezan (POL - S. Justyński).
? najwolniejszego jachtu na mecie: Syrius (RUS - Roman Miedwiediew - komandor jachtklubu w Kaliningradzie).
Regaty Frombork-Bałtijsk (23 lipca)
o Grupa 1 (powyżej 8 m) - puchary Konsula Generalnego RP w Kaliningradzie Marka Gołkowskiego : 1. Misia II (POL - A. Hulanicki); 2. Berbeć II (POL - K. Soroka); 3. - Nasza Filadelfia (POL- A. Rogalski). o Grupa 2 (do 8m) - puchary Prezesa Elbląskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego Henryka Falla: 1. Igokaj III (POL - K. Zaleski-Korziuk); 2. Strefa ciszy 2 (POL - J. Justyński); 3. Papago (POL- Ł. Politański).
Regaty o Puchar Kaliningrad Bay - 2010 z Kaliningradu do Bałtijska
(23 lipca) W regatach uczestniczyły jachty rosyjskie. Jachty ścigały w 3 grupach: grupa 1 - powyżej 10 m, grupa 2 - od 8,01 m do 10 m i grupa 3 - do 8 m.

© 2006-2009 by Twoje Media Sp. z o.o. | Wszystkie prawa zastrzeżone. | Designed by www.Sail-Info.pl

  :: Aktualności   :: Gdzie kupić   :: Archiwum   :: Prenumerata   :: Giełda   :: Kontakt   :: Konkursy   :: Reklama

Żeglarstwo | Rejs | Żeglowanie | Jachty | Barki | Regaty | Łodzie | Żagle | Regaty | Katalog firm | Filmy | Sporty Wodne | Czartery | Mariny | Stocznie |
Linki | Wędkarstwo | Jachting Motorowy | Czasopisma hobbystyczne | Czasopisma dziecięce | Masaż |